ostatni tydzień można by streścić do ostatnich piątkowych godzin sesji amerykańskiej, kiedy to rozegrały się wszystkie kluczowe wydarzenia. Dane o bezrobociu nie były takie złe, więc indeks poszedł w górę, do 1120 pkt, ale nagle zaczął się osuwać w dół. Podobnie złoto, srebro i inne towary. Sprawcą całego zamieszania jest umacniający się dolar. Kiedy dolar się osłabiał, ceny towarów i indeksy światowe rosły. Teraz, kiedy się umacnia, giełdy reagują na to bardzo nerwowo. Jak np. sp500:

W najbliższym tygodniu trzeba patrzeć przede wszystkim na dolara, np. na parze walutowej eurusd. W tym wypadku wszyscy patrzyli na poziom 1.500. Jeśli kurs zacznie się oddalać od tego miejsca, to sytuacja na giełdach może się skomplikować. Więcej w opisach na wykresach.
eurusd, kompresja dzienna:

Na tygodniowym wykresie lepiej widać potencjalne wsparcia:
eurusd, kompresja tygodniowa:

Zmieniający się kurs dolara wpływa mocno na rynek towarowy, na którym w ostatnich miesiącach króluje tzw. carry trade. Dalsze mocne wahania dolara mogą spowodować więcej tak gwałtownych zmian jak np. te na złocie: