O Comarchu pisałem na początku lutego. Wtedy dobijał się do średniej 200sesyjnej na wykresie tygodniowym i wart był wg mnie obserwacji. Cóż, od tego czasu wiele się nie zmieniło, bo Comarch szedł bardziej w bok, oscylując wokół wspomnianej średniej. Nie został jednak mocno odrzucony w dół, co jest dobrym znakiem.

Comarch, tygodniowy:

Po nudnych ostatnich tygodniach, kupujący chyba sobie przypomnieli o tej spółce. Wygląda na to, że są szanse na dalsze wzrosty. W przypadku Comarchu nie ma też za bardzo co kombinować – przez ostatnie lata spółka dobrze respektowała najpopularniejsze średnie 50, 100, 200 i tego bym się trzymał przy ew. ustawianiu stop lossa.

Comarch, dzienny: