Wiele osób, które posmakowało małych zwycięstw na parkiecie myśli o rzuceniu dotychczasowego zajecia i zajęcie się aktywnym inwestowaniem. Ale jak zostać traderem? Czy jest to warte zachodu i dla kogo jest to przeznaczone? W artykule kilka podpowiedzi.

Rodzaje traderów

Artykuł skupia się na zostaniu traderem handlującym własnym kapitałem, zarabiającym na daytradingu albo na dłuższych terminowo transakcjach. Ale tak naprawdę można też zostać traderem i handlować dla banku/instytucji/firmy prywatnej. Również w Polsce mamy oddziały takich firm, może nie ma ich za dużo ale są. Dość aktywnie poszukują nowych talentów, więc jeśli ktoś marzy o byciu traderem zarządzającym czyimś kapitałem to i u nas jest taka opcja. Trzeba jednak pamiętać, że o ile dość łatwo się dostać, to w dłuższej perspektywie zostają ci, którzy potrafią wypracować duże zyski i nie mających problemów z dużą dźwignią czy handlem High Frequency Trading.

Jak zostać traderem – podstawy

Z perspektywy czasu i doświadczenia mogę powiedzieć, że najważniejszy jest kapitał. Umiejętności, talent itd. – jasne. Ale bez kapitału nie ma tu szans na większy sukces. Tym bardziej że mówimy o opcji, gdy zostajemy traderem i będziemy żyć z tradingu. Przy tym założeniu kapitał najlepiej podzielić na dwie części:

– kapitał na życie przez 2 lata – czyli mówimy tutaj o kasie na jedzenie, mieszkanie, samochód i wszystko inne związane z naszymi potrzebami. Liczymy nasze miesięczne koszty i mnożymy je razy 24 miesiące. W efekcie otrzymujemy kwotę, jaką powinniśmy mieć na życie. Najpewniej wyjdzie to kwota z przedziału 50 000 – 100 000zł, no chyba że mamy lokum za darmo i nie ponosimy dużych miesięcznych kosztów.



– kapitał na inwestowanie – czyli pieniądze dzięki którym będziemy zarabiać. Nie ma tu górnej granicy, im większa kwota tym lepiej. Jednak minimum które powinniśmy mieć to 150 000zł, ale to naprawdę minimu. Najlepiej by była to kwota przynajmniej 200 – 300 000 zł. Dużo? Dużo. Ale pamiętajmy, że takie kwoty przy udanych transakcjach pozwolą nam na spokojne inwestowanie i dadzą dobrą poduszkę bezpieczeństwa.

Czy da się obejść z mniejszym kapitałem? Tak, zawsze można posiłkować się np. instrumentami z dźwignią. Ale zawsze gdy zmniejszamy kapitał inwestycyjny to zwiększamy poziom zagrożenia i stresu który nam będzie towarzyszył.

Inne narzędzia czyli sprzęt do inwestowania

Tu nie ma co popadać w przesadę i kupować 8 monitorów. Zależy rzecz jasna od liczby handlowanych instrumentów, ale 2 monitory powinny wystarczyć. KOmputer powinien mieć przyzwoite parametry, aby nie zamulał od liczby otworzonych aplikacji (niektóre platformy zajmują trochę pamięci). Najważniejsze jest łącze internetowe – powinno być szybki i stabilne – nic nam po szybkim łączu które ma tendencje do rwania się.
Powinniśmy mieć również internetowe łącze awaryjne, dzięki któremu w razie braku prądu będziemy w stanie zarządzać/zamknąć pozycje. Brzmi trochę mało prawdopodobnie, ale sam znalazłem się już dwa razy w takiej sytuacji. Obecnie za łącze awaryjne służy mi telefon komórkowy – bez problemu mogę szybko wejść na internet na mobilną stronę swojego brokera i stamtąd zarządzać pozycjami.

Telewizor i kanały biznesowe są naprawdę opcją – w mojej ocenie często wprowadzają więcej zamętu a i sam nadmiar informacji może zaszkodzić i negatywnie wpłynąć na jakość decyzji inwestycyjnych. No chyba że ktoś interesuje się bieżącymi wydarzeniami, to w tle mogą sobie lecieć wydarzenia biznesowe.

Forex czy akcje?

Tu pojawia się często dylemat – co będzie lepsze? Forex jest może płynniejszy i mamy tu lepszą możliwość wykorzystania dźwigni. Ale przy akcjach też mamy kontrakty terminowe. Wszystko zależy od dotychczasowych doświadczeń i umiejętności inwestora. Na pewno trzeba zwracać uwagę na płynność danego rynku – np. na rynku akcji mamy małe spółki, których wykresy wyglądają ciekawie, ale wejście wyższą kwotą jest tu ryzykowne bo będziemy mieli problem ze sprzedażą gdy coś pójdzie nie po naszej myśli.

Strategia inwestycyjna

Znowu – wszystko zależy od inwestora. Jest tyle przedziałów czasowych, instrumentów i strategii że każdy musi dopasować najlepszą strategię pod siebie. Są strategie które przewidują otwarcie transakcji na kilkanaście minut, kilka godzin, a są i takie gdzie trzymamy transakcję przez noc. Jedni preferują podążanie za trendem, inni krótkie gry na odbicie od wsparcia/oporu.

Zarządzanie kapitałem

Ważne by strategia zakładała, kiedy zamykać stratne transakcje, kiedy realizować zyski. Trzeba pamiętać, że kapitał który inwestujemy jest podstawą naszej egzystencji na giełdzie dlatego trzeba pamiętać po pierwsze o ochronie kapitału.

Droga do zostania traderem

Decyzja o zostaniu traderem nie powinna być podejmowana z dnia na dzień. Powinno to być płynne przejście od inwestora, który zarabia po godzinach pracy do inwestora zajmującego się tradingiem cały czas. Gdy przejdziemy na życie z tradingu, etap nauki na błędach powinniśmy mieć za sobą. Tak, człowiek uczy się cały czas, ale pewne podstawowe błędy przy inwestowaniu i zarządzaniu pozycjami nie powinny mieć miejsca.
Można to rozwiązać na zasadzie ustalania celów, gdzie będziemy odkładać kolejne części kapitału i realizowali inwestycje na rynku.